Narzędzia do automatyzacji budowania i publikacji treści

Piotr Golczyk

Łączę marketing z technologią, naukę z intuicją, a pracę z zabawą. Konsultuję rozwiązania. piotr @ golczyk com.

Trzeba przyznać, że niektóre rozwiązania o których opowiem są co najmniej intrygujące.

Nadal poruszamy się w obszarze narzędzi usprawniających pracę, nie zmienia to jednak faktu, że wprowadzają one mocną zmianę jakościowa do pracy marketera.

Wśród systemów ułatwiających zarządzanie (budowanie, przechowywanie i publikację) treści można zauważyć spory zestaw tak zwanych „oczywistych” rozwiązań, do których nigdy nie miałem zbyt wielkiego przekonania. Chodzi mi o wszelkiego rodzaju rozwiązania flashowo / html5 które przerabiają dobry poczciwy PDF w latające coś udające prawdziwy papier rozwiązania, włączając w to nawet przekonujący szelest papieru przy przewijaniu treści. Szczerze uważam, że to głupie – coś udaje coś czym nie jest i wcale nie ma tam tak naprawdę żadnej wartości dodanej do całości, może oprócz efekty zaskoczenia, który szybko przemija „ooo wygląda jak prawdziwa książka/gazeta/cokolwiek”. Krótko: sami zobaczcie.

Są wśród zestawu narzędzi jednak takie, które przekonują mnie do siebie dostarczając bardzo pokaźny zestaw bardzo przydatnych narzędzi, tworząc jedną wspólną całość.

Przyjrzyjmy się jednak generalnym funkcjonalnościom systemów do budowania i zarządzania treścią.

Niektóre systemy pozwalają zassać dowolny kontent (zazwyczaj chodzi o PDF) i śledzić zachowanie użytkowników, to jak długo, co czytają, czy podążają określoną ścieżką zachowania świadczącą o pożądanym zachowaniu. Na koniec systemy umożliwiają połączenie całości z systemami marketing automation, a tym samym systemami scoringowymi.

Inne systemy łączą kilka funkcjonalności z jedną platformę, co daje dużo wartości dodanej. Jednym słowem możemy stworzyć sobie kalendarz według którego mamy zamiar tworzyć i publikować treść. Następnie wybieramy za pomocą modułu crowdsourcingowego odpowiednio utalentowanych ludzi z dużej społeczności ludzi gotowych do współpracy, a na koniec „przepuszczamy” całą treść przez dowolną liczbę ludzi, którzy mają go przeczytąć, sprawdzić od strony językowej, merytorycznej, prawnej, marketingowej itd. Cały ten przepływ pracy pozwala zachować pełną kontrolę nad szeroko pojętą jakością produkowanego materiału. Na koniec zaś system pozwala cały kontent skutecznie publikować w okreslonych kanałach i śledzić ich popularność.

Są też takie systemy, które pozwalają stworzyć coś co można nazwać hubem treści publikowanych na social-media i zarządzać nimi, publikować na stronie internetowej i śledzić wszelkiego rodzaju konwersje.

Przykładowi dostawcy: epaperflip, lookbookhq, skyword, uberflip, zmags.