Zasada „1+3+0” we współpracy z agencjami reklamowymi

Piotr Golczyk

Łączę marketing z technologią, naukę z intuicją, a pracę z zabawą. Konsultuję rozwiązania. piotr @ golczyk com.

Prosta zasada, która ułatwia współpracę z agencją reklamową, przyspiesza dostarczanie projektów, obniża koszty i zwiększa jakość usług.

Zaskakujące jest to, że pomimo iż zasada jest prosta, znam bardzo wiele osób, które permanentnie i najczęściej zupełnie nieświadomie ją łamie. Dlatego postanowiłem nadać jej nazwę „1+3+0” i opisać.

Definicja 

Po zbriefowaniu agencji, otrzymujemy propozycje, z których wybieramy 1, następnie przeprowadzamy maksymalnie 3 rundy poprawek, a potem możemy projekt albo wziąć albo wyrzucić czyli mamy 0 poprawek.

Uzasadnenie

Dlaczego? Jeżeli projekt po trzech poprawkach wciąż nie jest dostatecznie dobry, to albo sama idea jest zła i żadna poprawka jej nie naprawi, albo klient nie wie czego tak naprawdę chce. W obydwu przypadkach lepiej zakończyć projekt, napisać nowy brief i rozpocząć prace od nowa.

Kto łamie zasadę „1+3+0”?

Przypadków łamania tej zasady i tworzenia 5, 7, 10 a w skrajnych wypadkach 25 rund poprawek (sic!) widziałem wiele zarówno pracując po stronie agencji jak i klienta. Za każdym razem kończyło się tak samo. Projekt robił się coraz gorszy, ilość pracy i frustracji po obydwu stronach rosła wykładniczo. Na koniec projekt kończył w koszu albo cofano się o kilka wersji, żeby go zaakceptować.

Powodów takiego stanu rzeczy jest pewnie kilka, ale mój ulubiony brzmi: klient się uczy i dojrzewa w takim procesie. Im mniej ma doświadczenia i wiedzy, tym więcej generuje poprawek, poprawek do poprawek dochodząc czasami do 25 wersji, po czym zmęczony oświadcza, że agencja jednak jest słaba, grafik nie ma wyobraźni i brak mu talentu przeniesienia wizji klienta na grafikę. Po czym wraca do wersji nr 3 lub 2 lub zdegustowany wycofuje się z projektu.

Benefity

Bardziej partnerska relacja za agencją, a co za tym idzie ściślejsza współpraca i w wyniku tego lepsze projekty. Oszczędność czasu po obydwu stronach, a co za tym idzie oszczędność pieniędzy. Szybsze dostarczanie projektów na rynek.