Pierwsze lecą firanki

Piotr Golczyk

Łączę marketing z technologią, naukę z intuicją, a pracę z zabawą. Konsultuję rozwiązania. piotr @ golczyk com.

Marketing nie ma najlepszej pozycji.

Nie tak dawno rozmawiałem ze znajomym z branży, z którym po kilku latach przerwy wznowiliśmy współpracę. Podczas rozmowy opowiedział mi historię, która doskonale ilustruje pozycję marketingu w większości firm.

A było to tak…

Kolega pracował w jednej z większych firm odzieżowych w Polsce, w dziale marketingu. Kiedy firma została przejęta przez inną firmę, która miała siedzibę w innej części Polski – marketing poleciał jako pierwszy na odstrzał. Relokacje, inwestycje dla ludzi z marketingu – zupełnie bez sensu – lepiej jest zatrudnić dodatkowych ludzi na miejscu albo wykorzystać tych, których już mamy. Generyczne umiejętności, więc nie ma się co rozczulać. Wypowiedzenia poszły hurtem. Czy firma działa? No działa. Stało się coś? Nic złego. Warto było się przejmować marketingiem? Nie warto. Więcej: czy ludzie zatrudnieni w tym dziale pukali się w głowy, tłumacząc że to przecież położy firmę? Nie. Przyjęli to z pokorą. Jakby znali swoje miejsce – miejsce na skraju przepaści; gorące krzesło.

 

Marketing jest funkcją strategiczną?

Patrząc na powyższy obrazek – nie. Ot taka sobie tam „koloriada” – husteczki, wstążeczki, dzwoneczki i inne firaneczki.

Pierwsze lecą firanki

Możemy sobie biadolić do woli, ale jak przychodzi do odchudzenia firmy z powodów jakichkolwiek to pierwsze lecą firanki.

Ale badania naukowe!

Ale badania naukowe dowodzą, że firmy które w trudnych czasach inwestowały w marketing, wystrzeliwują jak z procy gdy koniunktura się polepszy. (* szukam źródła; prawdopodobnie artykuł w HBR).

 

Dislajk

Personalnie nigdy nie odpowiadała mi taka pozycja. Chwiejna, na skraju przepaści. Zawsze czułem sprzeciw ale brak mocnych argumentów nie pozwalał wchodzić w racjonalną rozmowę. Aż przyszła technologia.

Technologia 

Najbardziej w MarTech i AdTech lubię to, że na horyzoncie, nie tak znów dalekim, marketing może ze skraju przepaści szybko i sprawnie przemieścić się na sam środek organizacji. Udowodnić, że jest funkcją strategiczną, że „kolorowanki” to tylko niewielki wycinek, narzędzie, a reszta to działania, które przynoszą realne zyski.