Marketing dla inżynierów część pierwsza

Piotr Golczyk

Łączę marketing z technologią, naukę z intuicją, a pracę z zabawą. Konsultuję rozwiązania. piotr @ golczyk com.

Ten tekst napisałem trochę dla siebie, a trochę dla inżynierów którzy chcą się czegoś nauczyć o marketingu ale także dla marketerów, którzy chcą wyjaśnić inżynierom to jak działa marketing. 

Wymiana wiedzy jest kluczem do sukcesu we wdrażaniu technologii do marketingu. Narzekaniem na to, że jedni nie rozumieją drugich nigdzie nie dojdziemy. Mówienie meta-językiem (hermetycznym bełkotem) także nie pomaga w nasiąkaniu wiedzą.

Dlatego postanowiłem zrobić pierwszy krok i spróbować wytłumaczyć na modelu – a więc czymś co może być lepiej zrozumiałe dla inżynierów – jak generalnie działa marketing. Nie wiem jaki będzie tego efekt, więc proszę o wyrozumiałość.

Model społeczności

Jeżeli relacje międzyludzkie miałyby wymiar fizyczny, to przypominałyby sznurki. Między najbliższą rodziną i przyjaciółmi byłyby one całkiem grube. Trochę cieńszymi linkami bylibyśmy powiązani z ludźmi z pracy, szkoły i lokalnych społeczności. Setki, a może i tysiące nitek wiązałoby nas z ludźmi z tego samego kraju, kręgu kulturowego, przedziału wiekowego czy płci.

Wyobraź sobie teraz, że ludzie z którymi jesteś jakkolwiek związany, zaczynają się poruszać w jedną stronę. Chcesz czy nie, podążasz w tamtym kierunku. Możesz być świadomy tego faktu albo zupełnie nie zwracać na niego uwagi. Cokolwiek zrobisz, poruszasz się. Jeżeli ruch będzie trwał dostatecznie długo, to przestaniesz go zauważać. Przyzwyczaisz się. Będzie dla ciebie całkowicie naturalny i wygodny. Będzie tak niezależnie od tego jak bardzo na początku było to niewygodne i trudne. Z czasem napięcia i stresy spowodowane zmianą kierunku ruchu, cały stres jaki niesie ze sobą zmiana, maleją i nowy porządek, nowy kierunek przestaje być czymś nowym i staje się czymś naturalnym. Z czasem wszyscy będą patrzeć na tych, którzy nie idą w naszym kierunku,  jak na odrębnych od nas, gorszych, lepszych, może wariatów lub wrogów.

Oczywiście w takiej sieci nie wszyscy idą równym krokiem. Są tacy, którzy się szarpią, stawiają opór, mówią nie. Są tacy, którzy robią to na tyle skutecznie, że gromadzą wokół siebie zwolenników zmiany i tworzą małą rewolucję  – zawirowanie. Ich działania są oczywiście mało komfortowe dla tych, którzy chcą iść spokojnie równym, miarowym krokiem w określonym kierunku. Jeżeli zmiana rozleje się po sieci dostatecznie szeroko, to wpłynie na wszystkich w sieci, modyfikując lekko kierunek ruchu wszystkich w sieci.

Marka

Wierzenia, wartości, wiedza to także forma relacji. Marka jest również relacją. Siła marki tkwi w umysłach ludzi, którzy cię otaczają. Ich przekonanie o tym co oznacza określona marka wpływa na zachowanie wszystkich w sieci.

Marketing pociąga za sznurki?

Marketing nie pociąga co prawda za sznurki, ale na pewno zachęca ludzi żeby to zrobili. Im więcej ludzi uwierzy, że dany kolor jest modny czy dany samochód jest symbolem prestiżu tym większy wpływ będzie to miało na ich zachowanie, motywacje i rozumienie wszystkiego co ich otacza.