Kradzież telefonu – 10 sposobów jak zabezpieczyć się przed utratą danych i odzyskać telefon

Piotr Golczyk

Łączę marketing z technologią, naukę z intuicją, a pracę z zabawą. Konsultuję rozwiązania. piotr @ golczyk com.

Kradzież telefonu to kradzież „wejścia” do danych firmowych i prywatnych. Poznaj 10 rozwiązań zabezpieczających dane i umożliwiających odzyskanie telefonu.

Będzie to lista konkretnych rozwiązań wraz z uzasadnieniem. Podaję konkretne produkty i usługi, które można wykorzystać do zabezpieczenia. Koszty tych rozwiązań i czas spędzony nad nimi jest niczym w porównaniu z utratą sprzętu oraz ryzykiem udostępnienia dostępu do zasobów firmowych oraz prywatnych. Sugestie dotyczą rozwiązań bazujących na systemie Android.

Niezależnie od struktury organizacji, zarządzając częścią operacyjną marketingu, warto wprowadzać własne dobre praktyki. Oto one:

  1. Zaszyfruj telefon oraz kartę pamięci – uruchomienie operacji to kilka kliknięć, a sama operacja zajmuje do 40 minut, jest automatyczna. Po co? Ktokolwiek będzie się chciał dostać do danych zapisanych na telefonie, bez hasła nie będzie mógł tego zrobić. Na przykład dane / zdjęcia / skany zapisane na karcie pamięci po jej wyjęciu z telefonu pozostaną nieczytelne. Podobnie z pamięcią wewnętrzną telefonu.
  2. Wstaw dane kontaktowe na ekran blokady. Android umożliwia umieszczanie danych kontaktowych do właściciela telefonu na ekranie blokady. Po co? Uczciwy znalazca będzie miał ułatwioną drogę do dotarcia do właściciela, a argument „znalazłem, nie wiem czyj to był sprzęt” w przypadku nieuczciwego znalazcy czy po prostu złodzieja, zostanie utrącony.
  3. Zainstaluj aplikację anty-kradzieżową/anty-zgubieniową. Według mnie jedną z najlepszych na rynku jest ta https://www.cerberusapp.com/ – należy zapłacić 4 euro, jednorazowo za bardzo użyteczną aplikację z bardzo wieloma funkcjami. Po co? Lokalizacja, włączanie alarmu, blokowanie wyłączania, wymazywanie telefonu, robienie w niezauważony sposób zdjęć, nagrywanie dźwięku, filmów, raportowanie – wszystko to dzieje się w sposób, który jest dla złodzieja lub znalazcy zupełnie niewidoczny. Absolutna konieczność.
  4. Kup obudowę ochronną, która jest trudna do zdjęcia. Jednym z rozwiązań (całkiem stylowych nawiasem) są na przykład te obudowy lovemeicases.com. Po co? Złodziej często zaczyna od wyciągnięcia karty SIM i wyłączenia telefonu na obudowie (to ostatnie można zablokować za pomocą cerberusa). Obydwie czynności mogą zostanie nie tyle zablokowane co znacząco wydłużone, co po pierwsze pozwala nam potem dłużej śledzić drogę i życie telefonu (zapewne od pół godziny do godziny bo trzeba odkręcić śrubki) i podjąć się konkretnych działań zmierzających do jego odzyskania. Poza tym w takiej obudowie telefon jest praktycznie niezniszczalny i co ważne dla marektera 🙂 także rozpoznawalny i widoczny.
  5. Wydrukuj kartkę 5cm x 10cm na której napiszesz coś takiego:”Drogi znalazco, za oddanie tego telefonu przysługuje Ci zgodnie z Kodeksem Cywilnym nagroda w wysokości 10% jego wartości. Wszystkie dane kontaktowe pozwalające na odebranie nagrody odnajdziesz poniżej. Natomiast kradzież telefonu zgodnie z Art. 278. § 1. jest zagrożona karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Wybieraj: nagroda czy kara? :)”.Kartę włóż pod obudowę telefonu. Znajdziesz ją tyko ty albo nieuczciwy znalazca lub po prostu złodziej. To ostatnia deska ratunku dla Twojego sprzętu i szansa na bezproblemowe odzyskanie i zabezpieczenie danych.
  6. Branding – marketing ma właściwości antykradzieżowe :). Zarówno na obudowie jak i samym telefonie firmowy, możesz zastosować branding, którego nie da się usunąć. Może to być nazwa firmy lub logotyp. W ten sposób zabezpieczysz sprzęt przed łatwą sprzedażą. Idealnym rozwiązaniem jest druk laserowy.
  7. Zrób zdjęcia:
    1. telefonu bez obudowy
    2. opakowania z widocznym numerem IMEI
    3. dowodu zakupu
    4. telefonu w obudowie
    5. elementów brandingowych

    Wszystko to przyda się gdy będzie zgłaszana kradzież lub zagubienie.

  8. Ubezpieczenie telefonu jest dobrą praktyką i rozwiązuje sporo problemów – koszty i czas poświęcony na tego typu operacje jest niewielki.
  9. Kup retraktor. Jeżeli często jesteś w miejscach publicznych, uprawiasz sporty, często chodzisz z telefonem z miejsca na miejsce – jednym słowem jesteś mocniej narażony na kradzież i zgubienie, polecam zakupienie solidnego retraktora, który nie tylko pozwoli nie rozstawać się z telefonem. Jednym z rozwiążą jest na przykład http://hpe.pl/235-retraktory-kek-bak
  10. Nie blokuj kodu IMEI ! To kompletnie bezużyteczna praktyka, reklamowana przez operatorów sieci komórkowej, żeby zaspokoić potrzebę „zemsty” na złodzieju czy nieuczciwym znalazcy. Niestety uniemożliwia lokalizację telefonu (czyli w chwili gdy Policja zgłosi do Prokuratury potrzebę uzyskania danych o telefonie o danym numere IMIEI). Poza tym numer IMEI można zmienić – nie jest to proste, jest to zabronione przez prawo – ale wykonalne i niestety praktykowane. Poza tym sprzedaż telefonu za granicą (gdzie blokada nie obowiązuje) rozwiązuje problem blokady.

Zastosowanie wszystkich powyższych sugestii pozwoli Ci z jednej strony mieć poczucie, że zrobiłeś wszystko by zabezpieczyć dane, zwiększyć szanse odzyskania telefonu w razie kradzieży lub po prostu zgubienia, ale także mieć całkiem wyróżniający się sprzęt :).

Na bazie własnych doświadczeń

Wszystkie powyższe sugestie bazują na moich własnych doświadczeniach i przemyśleniach po utracie telefonu.  Nawiasem, ktokolwiek widział – ktokolwiek wie 🙂 – 10% nagrody czeka:

Samsung Galaxy III, S-View, IMEI: 352 991 061 717 298, Kraków.

samsung-galaxy-iii

 

 

 

  • Magdalaena

    niezłe pomysły, część na pewno wykorzystam.

    Mam tylko wątpliwość co do retraktora – do czego go przymocować? od kilku lat mam telefony komórkowe bez dziurki na smycz (pozostaje obudowa). Z drugiej strony mam wątpliwości czy przymocowanie telefonu do torebki rozwiązuje problem.

  • Paweł

    Jeśli chodzi o punkt 7, świetnym miejscem do tego typu zabezpieczenia jest https://dobytek.pl/
    Ja trzymam tam dane kliku swoich cennych rzeczy I w przypadku kradzieży lub zagubienia zawsze mogę tam sięgnąć po wszystkie szczegółowe dane.

  • Łukasz Morawski

    Witaj w klubie… Świetny artykuł! Bedę polecać!!! Powodzenia!
    Łukasz

    • Dzięki @Łukasz. Niestety Policja przyjęła zgłoszenie o kradzieży z bardzo dużymi oporami, próbując mnie przekonać na kilka sposobów, że nie warto zgłaszać kradzieży tylko zagubienie. Kiedy spytałem czy w obydwu przypadkach postępowanie będzie takie samo – otrzymałem odpowiedź, że nie. Przyjęli więc zgłoszenie o kradzieży. Trzeba było za to widzieć minę policjantki, gdy oświadczyłem że chyba nie ma wielkiego problemu żeby namierzyć ten telefon – technicznie jest to bardzo proste i oczekiwałbym także, że sprawdzą z jakiej sieci łączył się ktoś kilka razy pod rząd z mojego komunikatora. Po 3 miesiącach, najpewniej gdy sprawa przeleżała w szufladzie nietknięta, przyszło pismo od prokuratury o umorzeniu sprawy. Napisałem z pomocą prawnika odpowiednie pismo, w którym wyraziłem sprzeciw i prośbę o prawidłowe rozpatrzenie sprawy czyli dokonanie wskazanych (oczywistych) działań. Po kilku tygodniach otrzymałem następne pismo, z którego pośrednio wynikało, że nie mają się zamiaru w ogóle tematem zająć. Wniosek jest taki, że niestety Policja nie podejmuje żadnych aktywnych akcji, które miałyby na celu odzyskanie telefonu. Czekają aż pewnego dnia przypadkiem telefon wpadnie w ręce funkcjonariuszowi i wtedy tryumfalnie ogłaszają zwycięstwo. W ten sposób – przy minimalnym wykorzystaniu szarych komórek – złodziej może się czuć w 100% bezkarnie. Wystarczy, że tuż po kradzieży wyłączy telefon i włoży na 3 miesiące do szuflady. Po 3 miesiącach – kiedy sprawa na pewno zostało zamknięta – wyciągnąć telefon i jeżeli tylko IMEI nie został zablokowany, cieszyć się nowym telefonem. Jeżeli zaś został zablokowany warto go rozebrać i sprzedać na części lub zrobić sobie z tego konsolę do gier i tabletem do przeglądania internetu; nie jest to telefon ale darmowy sprzęt więc nie ma co narzekać.

    • Piotr Golczyk

      Dzięki @Łukasz. Niestety Policja przyjęła zgłoszenie o kradzieży z bardzo dużymi oporami, próbując mnie przekonać na kilka sposobów, że nie warto zgłaszać kradzieży tylko zagubienie. Kiedy spytałem czy w obydwu przypadkach postępowanie będzie takie samo – otrzymałem odpowiedź, że nie. Przyjęli więc zgłoszenie o kradzieży. Trzeba było za to widzieć minę policjantki, gdy oświadczyłem że chyba nie ma wielkiego problemu żeby namierzyć ten telefon – technicznie jest to bardzo proste i oczekiwałbym także, że sprawdzą z jakiej sieci łączył się ktoś kilka razy pod rząd z mojego komunikatora. Po 3 miesiącach, najpewniej gdy sprawa przeleżała w szufladzie nietknięta, przyszło pismo od prokuratury o umorzeniu sprawy. Napisałem z pomocą prawnika odpowiednie pismo, w którym wyraziłem sprzeciw i prośbę o prawidłowe rozpatrzenie sprawy czyli dokonanie wskazanych (oczywistych) działań. Po kilku tygodniach otrzymałem następne pismo, z którego pośrednio wynikało, że nie mają się zamiaru w ogóle tematem zająć. Wniosek jest taki, że niestety Policja nie podejmuje żadnych aktywnych akcji, które miałyby na celu odzyskanie telefonu. Czekają aż pewnego dnia przypadkiem telefon wpadnie w ręce funkcjonariuszowi i wtedy tryumfalnie ogłaszają zwycięstwo. W ten sposób – przy minimalnym wykorzystaniu szarych komórek – złodziej może się czuć w 100% bezkarnie. Wystarczy, że tuż po kradzieży wyłączy telefon i włoży na 3 miesiące do szuflady. Po 3 miesiącach – kiedy sprawa na pewno zostało zamknięta – wyciągnąć telefon i jeżeli tylko IMEI nie został zablokowany, cieszyć się nowym sprzętem. Jeżeli zaś został zablokowany warto go rozebrać i sprzedać na części lub zrobić sobie z tego konsolę do gier i tabletem do przeglądania internetu; nie jest to telefon ale darmowy sprzęt więc nie ma co narzekać.