Innowacyjność rodzi się z zaufania

Piotr Golczyk

Łączę marketing z technologią, naukę z intuicją, a pracę z zabawą. Konsultuję rozwiązania. piotr @ golczyk com.

Czym się różni „innowacyjność z biedy” od „innowacyjności z bogactwa” i jak wspierać innowacyjność?

Innowacyjność z biedy czy bogactwa

Słyszeliście o Jugaad? Jugaad sprowadza się do takich rozwiązań jak to http://themediumandthemayhem.files.wordpress.com/2011/09/08-jugaad.jpg. To „innowacyjność z biedy”, której celem jest zaspokojenie podstawowych potrzeb, najniższym możliwym kosztem, kosztem wyobraźni i własnej pracy.

„Innowacyjność z bogactwa” sprowadza się do rozwiązań bardziej systemowych, takich jak chociażby to http://enabletalk.com/. Ich celem jest jak największy wpływ na cały system, gospodarkę i oparta jest nie tylko na wyobraźni ale także na wiedzy.

To co łączy „innowacje z biedy” i „innowacje z bogactwa” to niewątpliwie wyobraźnia. To co różni jedną o drugiej to budżet i wiedza.

Idealne środowisko dla innowacji

Na idealne środowisko dla innowacji składa się: wyobraźnia, wiedza, komunikacja, pieniądze i zaufanie. Zaufanie jest przy tym najważniejszym składnikiem, który pozwala uwalniać pozostałe. Bez zaufania, nie będzie ani pieniędzy, ani komunikacji, ani wiedzy.

Wyobraźnia

Sama wiedza to odtwarzanie reguł, a z odtwarzania reguł nie tworzą się nowe pomysły; dlatego konieczna jest wyobraźnia.

Wiedza

Jeżeli pomysł ma być realny należy dać „klocki wiedzy”, z których wyobraźnia zbuduje coś czego jeszcze nikt nie widział ale wszyscy potrzebują

Potrzeba

Potrzeba jest matką wynalazku; zachodzi tutaj prosta zależność: bez odpowiedniej motywacji nie będzie wysiłku, a bez wysiłku nie zaangażujemy do pracy wyobraźni i wiedzy.

Komunikacja

Są dwa powody, dla których komunikacja jest ważna:

  • świat jest coraz bardziej skomplikowany i nie da się „wiedzieć wszystkiego”, dlatego potrzebujemy wsparcia ze strony innych ludzi
  • nowe pomysły rodzą się przede wszystkim podczas interakcji i komunikacji między ludźmi

Pieniądze

Pieniądze są konieczne do tego szybkiego rozwoju. Jeżeli przedsiębiorstwo nie będzie szybko nabierało „na wadze”, konkurencja z łatwością może skorzystać z tego samego pomysłu uruchamiając stosowne środki finansowe do przejęcia rynku. To dlatego start-upy są tak dynamiczne – raz, że muszą uczyć się „w locie”, dwa, że bez szybkiego rozwoju zostaną szybko dogonieni i „pożarci” przez konkurencję. Nie bez znaczenia jest fakt, że im bardziej atrakcyjny pomysł tym więcej trzeba pieniędzy na dynamiczny wzrost organizacji – czyli „uciekanie” konkurencji.

Zaufanie czyli domniemanie dobrej woli – podstawowy składnik środowiska innowacyjnego

Zaufanie działa jak rozpuszczalnik; rozpuszcza granice (nieufność) między ludźmi. W efekcie czego ludzie zaczynają się ze sobą szczerze komunikować, podejmować ryzyko niesformalizowanej współpracy, są gotowi na inwestycje swoich zasobów w nowe pomysły. Tam gdzie jest zaufanie i domniemanie dobrej woli, ryzyko jest mniejsze, a tam gdzie ryzyko jest mniejsze jest większa szansa na hojnych i odważnych inwestorów. Zaufanie to prawdziwy kapitał społeczny.

W zależności od kultury danego kraju, mogą dominować dwa typy zaufania: wiążący i pomostowy.

  • Typ „wiążący” ogranicza zaufanie do najbliższych członków rodziny i najbliższej społeczności;
  • Typ „pomostowy” zakłada zaufanie do szeroko rozumianej społeczności.

Zaufanie do ludzi

Polska jest krajem w którym istnieje głównie typ „wiążący”, a więc mamy niewielkie zaufanie do ludzi spoza naszej rodziny, środowiska, kraju – co blokuje „innowacyjność z bogactwa” ale pozwala rozwijać się „innowacji z biedy”. Kraje w których dominuje typ ‚pomostowy” to kraje, w których „innowacja z bogactwa” rozwija się bardzo dobrze.

Zaufanie do ludzi pozwala na szybsze podejmowanie decyzji, lepszą współpracę, poświęcenie większej ilości energii na pracę nad projektem, a mniejszej na „zapobieganie wykorzystaniu przez nieuczciwego partnera i dostawcę”.

Zaufanie do systemu i środowiska

Jeżeli system prawny będzie zbyt liberalny, to część ludzi i organizacji będzie traktować to jako przyzwolenie do oszustw i wykorzystywania cudzego domniemania dobrej woli. To systemy w których popularne jest stwierdzenie „trzeba było czytać, co się podpisuje”. W takich systemach każdy krok wymaga dużej uwagi i rozwagi, a przede wszystkim braku zaufania do innych ludzi i domniemania złej woli. Taki system zabija zaufanie, rodzi nieufność i pogłębia typ „wiążący”.

Drugą skrajnością są systemy zbyt sztywne – sformalizowane. Efekt skrajnie skodyfikowanego systemu jest taki, że wszystko co system przewiduje jako dopuszczalne, można osiągnąć szybko i bezpiecznie. Jednak takie systemy opierają się na tak wielu ograniczeniach, że większość nowych rozwiązań jest blokowana przez system.

System który wspiera innowacje, to taki system, który umiejętnie balansuje między ograniczaniem pola do oszustw, a z drugiej nie hamuje nowych inicjatyw. Niestety nie ma jednego dobrego sposobu na wypracowanie takiego systemu, każdy kraj w zależności od kultury, zasobów, poziomu rozwoju i wielu innych czynników musi taki balans wypracować samodzielnie. Jedyne co można zrobić to na każdym kroku pielęgnować zaufanie, wspierać inicjatywy i z całą surowością tępić nieuczciwość.

Marketing Operations a innowacyjność

Temat innowacyjności kreatywności raz za razem pojawia się na moim blogu. Nie bez powodu. Marketing i komunikacja jest zbudowana na innowacyjności, a cały marketing operations jest zbudowany na innowacyjnych projektach, start-upach czyli na zaufaniu.

Podsumowanie

Zaufanie jest katalizatorem „tworzącym” hojnych inwestorów, entuzjastycznych współpracowników, przyjaznych systemów prawnych. Tam gdzie zaufanie jest wysokie czyli ma charakter pomostowy, ludzie mniej „kombinują”, a więcej „współpracują”. Zaufanie to kapitał.