Crowdsourcing czyli czerpanie z tłumu

Piotr Golczyk

Łączę marketing z technologią, naukę z intuicją, a pracę z zabawą. Konsultuję rozwiązania. piotr @ golczyk com.

Crowdsourcing, czyli „czerpanie” z tłumu –  Jeff Howe stworzył ten neologizm pisząc w czerwcu 2006 roku artykuł „The Rise of Crowdsourcing” dla magazynu Weird. Crowdsourcing wykorzystuje kreatywne rozwiązania tworzone przez wiele anonimowych osób. Mądrość tłumu wydaje się wynikać ze „świeżości” spojrzenia na problem, znajomości  problemu i osobistego, hobbistycznego zaangażowania w dzieło. Analizy eksperckie dowodzą, że pomysły znalezione w ten sposób, często stanowią skuteczny ratunek dla biznesu.

Już na początku XX wieku Carl Gustav Jung, twórca psychologicznej analitycznej, mówił o archetypach tkwiących w nieświadomości zbiorowej i wspólnych dla wszystkich ludzi. W 1997r. Lévy pisał o kolektywnym intelekcie, w jego wykorzystaniu upatrując szansę rozkwitu społeczeństwa. Wkrótce potem pomysł ten został wykorzystany przez biznes – powstały serwisy takie jak iStockphoto czy Threadless.com.

Siła pomysłowości tłumu w rozwiązywaniu problemów i tworzeniu nowych idei leży w różnorodności myślenia grupy różnych ludzi. Pojedynczy inwentor, nawet myśląc dywergencyjnie (tj. różnorodnie) jest ograniczony do własnej wiedzy i umiejętności. Należy zaznaczyć, że jednostki mające swój wkład w powstawanie idei  crowdsourcingowych są w pewien sposób podobne – przeważają osoby młode, nawet przed 25 rokiem życia, mające dostęp do Internetu, znające język angielski oraz wykształcone technicznie i informatycznie lub posiadające specjalistyczny sprzęt czy oprogramowanie. Pomimo tego zróżnicowanie „tłumu” jest duże.

Zgodnie z teorią Frey’a (1997) głoszącą, że zewnętrzna nagroda może osłabić wewnętrzną motywację tłumu. Zgodnie z przywołaną przez autora analizy teorią poznawczej ewaluacji, jednostka jest najbardziej twórcza wówczas, gdy ma poczucie własnej kompetencji oraz poczucie, że sama inicjuje działania. Być może rozwiązania crowdsourcingowe  wymagają zatem pewnej modyfikacji? Obecnie seriwsy zmuszane są one do poszukiwania nowych członków stworzonych przez siebie serwisów. Odpowiednio przygotowane informacje zwrotne dla pomysłodawców mogłyby jednak utrzymać ich motywację wewnętrzną, a tym samym wpłynąć na utrzymanie jakości generowanych pomysłów bez konieczności ciągłego „rekrutowania” nowych członków.

Co jednak w zamian za swe pomysły otrzymuje crowdsourcingowy „tłum”? Wewnętrzna motywacja wiąże się z możliwością samorozozwoju. Czynności podejmowane przez crowdsourcingowców są zatem dla nich przyjemne. Nie znaczy to, że czerpanie korzyści, nawet finansowych, przez zaangażowaną w crowdsourcingową społeczność jednostkę, osłabi jej potencjał twórczy.