6 zaskakujących faktów o G+, Facebook, LinkedIn oraz Twitter

Piotr Golczyk

Łączę marketing z technologią, naukę z intuicją, a pracę z zabawą. Konsultuję rozwiązania. piotr @ golczyk com.

Ostatnie badania GlobalWebIndex dają do myślenia. Na przykład co wspólnego mają 60 latkowie z social media? Które platformy rozwijają się najszybciej i kto ma najwięcej wizyt w miesiącu?

#1 Facebook, rządzi ale…

Facebook to klasyczny mainstream. Krzywa dzwonowa robi swoje. Dzielenie się zdjęciami kotków, piesków i szokującymi obrazkami nie wymaga wysiłku, a daje radość i zapomnienie niezależnie od osobistych aspiracji. Można to robić godzinami, aż do drętwicy mózgu.

Patrząc na dane, widać wyraźnie, że FB czuje oddech konkurencji na plecach. Goni go na przykład G+. To co zwraca uwagę to chińskie platformy web 2.0, które pod łaskawym okiem rządowego nadzoru rosną w iście ekspresowym tempie.

social-stats-2013

#2 Google+

Jakby nie patrzeć, jest to druga co do wielkości plaforma społecznościowa. Google+ jeszcze rok temu przypominał przyjęcie, na które zapomniano zaprosić gości. Siedzisz, wszystko suto zastawione bajerami – tylko ludzi nie ma. Dla serwisu społecznościowego to pewien problem.

Jednak patrząc na statystyki można przeżyć pewne zaskoczenie. Cyfry przewyższają nawet FB! Są to statystyki lekko naciągane, bo każde wejście na gmail jest traktowane jako wejście na G+. Jednak patrząc na różnicę w ilości updatów między FB a G+ widać, że różnica jest co prawda duża, ale nie jest gigantyczna. G+ wciąż miastem duchów? 320 mln ludzi i 165 mln aktywności w ostatnim miesiącu to raczej dosyć zaludniony teren.

social-stats-2013-2

Jeszcze większego zdziwienia można doznać patrząc na wykres pochodzący z raportu searchmetrics.com:

Autorzy raportu nie pytają “czy” ale “kiedy” aktywność na G+ przebije tę na FB. Trudno powiedzieć czy te estymacje utrzymają się do roku 2016, ale patrząc na dynamikę przyrostu jest to dosyć prawdopodobne.

 Aktualnie G+ służy bardziej do tworzenia grup zainteresowań wokół określonych tematów niż dzieleniem się prywatnym życiem. Chociaż patrząc na funkcjonalność i kompleksowość platformy, dzielenie się materiałami multimedialnymi, dłuższymi treściami oraz ogromna przyjazność G+ dla urządzeń mobile daje ku temu ogromne możliwości.

social-stats-2013-3

#3 LinkedIn

Tutaj jest nieco inaczej niż na FB. Trzeba nieco wysiłku zarówno w czytaniu jak i dzieleniu się wiedzą. Kotki raczej się słabo sprzedają. Wszyscy, którzy chcą mieć coraz lepszą pracę, traktują ten portal dosyć poważnie. To zapewne dlatego ilość aktywnych użytkowników jest znacznie mniejsza niż nieaktywnych. Większość w obliczu wysiłku pozostaje nieaktywna i po prostu “jest” ale nie “bywa”.

social-stats-2013-4

#4 Twitter

140 znaków to dla Polaków za mało – lubimy kwieciste wypowiedzi. Pewnie dlatego Twitter nie odniósł w Polsce wielkiego sukcesu ale na świecie ma się całkiem nieźle. Jak widać ze statystyk dominuje opisywanie codziennych aktywności.

social-stats-2013-5

#5 Web 2.0 to zabawa dla dzieciaków?

Statystyki mówią coś zupełnie innego. Dzieciaki to niewielka część społeczności. Dominują ludzie między 35-44, a tych w wieku 55-64 jest więcej niż 16-24! Spore zaskoczenie, nieprawdaż?

Główne wnioski są następujące:

  • Pinterest i Tubmlr stają sie najszyciej rosnącymi platformami social media.

  • LinkedIn stał się najbardziej popularny wśród dojrzałych użytkowników

  • Google Plus ma najwięcej odwiedzin w miesiącu, a liczba ta będzie rosła wraz z rynkami wschodzącymi.